POLISH FANS FORUM, ARMIN VAN BUUREN, A STATE OF TRANCE, ASOT Strona Główna
  "Music is essential for my life" - Armin van Buuren      ArminVanBuuren.org      FAQ      Szukaj      Użytkownicy      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
A State Of Trance 2013
Autor Wiadomość
AvB Fan 



Wiek: 26
Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 1000
Pozytywów:
Otrzymał/a: 11
Wystawił/a: 62
Skąd: Bielawa

Status: Offline

Wizyt: 3131
Łączny czas wizyt:
Godzin: 354,5
Wysłany: 2013-02-23, 21:21   

Machała napisał/a:
No jakże, to pochwaliłem jego efekt współpracy z W&W

Ta... Fakt. Kilka słów uznania w morzu ostrych słów krytyki. Na prawdę niesamowicie go doceniasz. ;)
Machała napisał/a:
Poza Status D i Orbion reszta którą wymieniłeś, to niezła lipa

Jak mówiłem - to tylko Twoje zdanie. :P
_________________
1. Above & Beyond - Good For Me
2. Armin van Buuren feat Ana Criado - I'll listen
3. Gareth Emery feat. Lucy Saunders - Sanctuary

Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
 
Machała 



Wiek: 28
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 699
Pozytywów:
Otrzymał/a: 25
Wystawił/a: 22
Skąd: Polska

Status: Offline

Wizyt: 7817
Łączny czas wizyt:
Godzin: 244,8
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2013-02-24, 18:43   

AvB Fan napisał/a:
Machała napisał/a:
No jakże, to pochwaliłem jego efekt współpracy z W&W

Ta... Fakt. Kilka słów uznania w morzu ostrych słów krytyki. Na prawdę niesamowicie go doceniasz. ;)
Machała napisał/a:
Poza Status D i Orbion reszta którą wymieniłeś, to niezła lipa

Jak mówiłem - to tylko Twoje zdanie. :P


....... weź idź /kochać/ kozy
Niestety, ale muszę Ci przyznać ostrzeżenie.
I-Luminate
_________________
No.1 of 2008 Ferry Corsten - Twice in a blue moon
No.1 of 2009 Gaia Tuvan
No.1 of 2010 Ronny K vs Ziki - From Somewhere
No.1 of 2011 Avernus - Sirya ( Mike Foyle Rmx )
No. 1 of 2012 Faruk Sabanci - Elveda
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
ToyoTires 



Wiek: 32
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 1468
Pozytywów:
Otrzymał/a: 98
Wystawił/a: 9
Skąd: Sztum

Status: Offline

Wizyt: 9334
Łączny czas wizyt:
Godzin: 2874,3
Wysłany: 2013-02-28, 12:24   

gajek# napisał/a:
Omnia – The Light



Ten fragment od 1.25 min do końca brzmi jakby jechała karetka pogotowia :D
_________________
Two Dj's - One Music - One Life - W&W
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
gajek# 



Wiek: 24
Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 581
Pozytywów:
Otrzymał/a: 18
Wystawił/a: 64
Skąd: Łowicz

Status: Offline

Wizyt: 5756
Łączny czas wizyt:
Godzin: 892,7
Wysłany: 2013-02-28, 18:26   

Dobra, dobra, dobra, kompila kupiona, przesłuchana nie raz!

CD1:
Zaczynamy: Nahelennia - szkoda, że nie zrobił Armin z tego intra, byłoby o wiele lepiej, sam utwór oceniam na 7/10. Następnie Omnia - nie będę tego porównywał do Fusion, bo to nie ma sensu, perełka to to nie jest, ale złe również nie, 7/10. No i jest, nowy BT - utwór od samego początku nastawia mnie pozytywnie, aż się robi ciepło w środku słysząc takie dzwięki, BT to już klasa sama w sobie, 8.5/10, pięknego klimatu ciąg dalszy Hazem Beltagui - pierwszy raz o nim słyszę, świetny melancholijny klimat, 9/10.
Kenzo, ze swoim Prog Mixem również nie odstaje bardzo od poziumu dwóch poprzednich, 8/10. Numer 6 - The Blizzard - znowu bez Omnii, jak rok temu popisał się bardziej od kolegi, tak tym razem muszę przyznać, że bardzo przeciętny utwór, a szkoda, 6/10. Przyszedł czas na miłą niespodziankę, nie spodziewałem się ;) Dream State, ładny vocal, dobra melodia, pozytywne zaskoczenie! 8/10. Egipcjanie! fajnie, że nie kolejny uplift o tym samym schemacie, bardzo ciekawe dzwięki od nich, podoba mi się 7.5/10. Shelter Me, podczas pierwszych odsłuchów to "pierdzenie" trochę mnie odpychało, lecz przekonałem się do tego utworu, również 7.5/10. Czas na drugie rozczarowanie zaraz po Blizzard, przeciętniak, 6./10. "Superejty end Taby" tu natomiast pierdzenie mnie trochę denerwuję, ale melodia niezła, 7/10. VillaNaranjos - drugi raz z rzędu, gitarka górą, melodyczny utwór 7.5/10. No i mamy polski akcent, jak widać nie tylko uplifty robi dobre, fajnie, że się pojawił na tej kompilacji 7.5/10. Nr. 14, hmm, co ja mogę o nim powiedzieć, zły nie jest, lekki, spokojny utwór, 7/10. Kolejny utwór jest od Protoculture, klimatem utrzymany do poprzednich, nie drażni mnie, a to najważniejsze, 7/10. No i ostatni utwór z CD1, w końcu Rich ze swoim "Pjur", świetny vocal Clare, melodiabardzo dobrze wpasowana, 8/10! :)
Średnia z CD1: 7.4


No to CD2
Świetne mroczne intro, świetny utwór, brawo Popov! 9/10. Radość nie trwa długo, magiczny wręcz klimat zostaje zepsuty przez D# Fat, nie będę oceniał czy to Trance czy nie, ocenię sam utwór, do tej pompki jest dość dobrze, potem no nie pasuje mi zbytnio..5.5/10. Numer trzy, hymn Asota 600 - tylko Rayel zdołał przebić Oryginał, co dowodzi, że track naprawdę jest dobry, 8/10. Ayda po raz pierwszy, bardzo dobrze wbił się w wokal Any, podoba mi się, 8/10. Stary wyjadacz Alex ze swoim nowym dziełem, nie jest złe, lecz nie cudowny! 7.5/10. Ayda po raz drugi, musze przyznac, że lepiej, spisał się chłopak! 8.5/10. Siódemka Johna, no cóż, wokal w porządku, motyw w breaku niezły, potem ta padaka, ale no nie jest źle, 7/10. Gaia i Armin, Armin i Gaia, jak widać po książeczce Benno znowu pomaga przy Gaii, i nie tylko, majstrował przy Expedition, jak i przy tracku z Fiorą, co do tracka, hmm. Nowa Gaia ma potencjał, wszystko ładnie, energicznie, lecz ja się pytam gdzie jest ten break, który urzekał mnie zawsze w Gaii? Czekam na porządny remix z dobrym breakiem, a za to 8/10. Elements of Nature - powrót Króli, wyśmienity utwór, idealny klimat, 9.3/10. Utrzymujemy klimat z Rayelem, co ten chłopak wyprawia, nie wiem.. wiekszość jego utworów ma to "coś" w sobie co przyciąga, brawo 9.1/10. Grotesque - kolejny brak słów, break mistrzostwo, motyw świetny, co ja mogę jeszcze dodać, wystarczy przesłuchać samemu, 9.2/10. Jorn ładnie się rozwija, Headliner mistrzowski, teraz również dobre Superfly, 8/10. Booooooom! nogi aż same rwą się do skakania, bardzo energiczny utwór, motyw świetny, 8/10!
Armin po raz ostatni, sporo go w tej kompilacji, spisał się robiąc ten remix, 8/10. Koniec gry Heatbeat, przegraliście, gorsze od D# Fat, 5/10. Gunsmoke - nastawia pozytywnie po poprzednim utworze, bardzo dobre dzwięki, 8/10. No i ostatni utwór, Snejider i Andain - na początku nie zachwycił mnie, dopiero teraz, jak słuchałem tego na kompilacji, bardzo dobry remix, 8.5/10.
Średnia z CD2: 7.9



Podsumowując: Kompilacja wypada moim zdaniem lepiej od poprzedniej, plaża to plażą, klub to klub, jestem zadowolony z zakupu ;)

Bęć!
_________________
TOTY 2008: Martin Roth & Eco - Tonight is Forever
TOTY 2009: Gaia - Tuvan
TOTY 2010: Daniel Kandi pres. Timmus - Symphonica
TOTY 2011: Avernus - Sirya
TOTY 2012: Fabio XB & Wach vs Roman Sokolovsky - Eternal (Andrew Rayel Remix)
Ostatnio zmieniony przez gajek# 2013-02-28, 18:51, w całości zmieniany 2 razy  
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
 
isa666 



Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2010
Posty: 133
Wystawił/a 6 pozytyw(ów)
Skąd: Kraków

Status: Offline

Wizyt: 4385
Łączny czas wizyt:
Godzin: 138,4
Wysłany: 2013-02-28, 18:50   

Ja też już parę razy przesłuchałam i muszę powiedzieć, że w tym roku bardziej podoba mi się CD1 niż CD2.
Jeśli chodzi o część plażową to najbardziej urzekły mnie te kawałki: Nehalennia, Skylarking, We Are, Dream State, Speed Of Sound, Jalon.
Waiting for the night mam już ciut dosyć i akurat to chyba jedyny utwór z CD1, który mnie drażni ;)

Na CD2 wyróżnić mogę: Lost Language (Intro Mix), Humming The Lights, Elements Of Nature, Grotesque.
Tylko ten D#Fat i Game Over psują mi nieco klimat, osłuchał mi się też remix Armina do The Killing, tak jak i The Expedition ale niech już będzie ;)

Ogólnie jakbym miała ocenić całość to: CD1 na 8,5/10 a CD2 na 7/10.
_________________
❒ Single ❒ Taken ✔ F1
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
lionel36 



Wiek: 25
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 505
Pozytywów:
Otrzymał/a: 38
Wystawił/a: 15
Skąd: Borne Sulinowo

Status: Offline

Wizyt: 8046
Łączny czas wizyt:
Godzin: 938,9
Wysłany: 2013-03-01, 17:52   

CD1

Bardzo dobry początek czyli Nehalennia. Również żałuję, że nie było wersji intro. Omnia niezła. Na pewno lepsza od Fusion. Skylarking to dla mnie średniak. Nic ciekawego. Następne to dwa fanatstyczne utwory tj We Are i LL. DLa mnie ten pierwszy sporo lepszy. Następnie trzy mocno przeciętne utwory. Made for you to wgl najgorszy utwór z CD 1. Shelter Me wpada w ucho. Podoba mi się. Majonez też niezły. Super8 & Tab bardzo słabo. Pozostałe utwory niezłe. Dobry nieupliftowy Matt no i na sam koniec bardzo dobre Jewel.

CD 2

In the Club w tym roku fantastyczne. Zacznijmy od minusów: D#Fat i Gejm Ołwer. Pozostałe kawałki na wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Najlepsze to EoN, Musa, Lost Language, BOOM. The Expedition szkoda, że nie w remixie Andrew no ale wszystkiego mieć nie można. Nowa Gaia mi osobiście bardzo się podoba.

Z moich rachunków wyszło:
CD 1: 7,0/10
CD 2: 7,8/10


Czyli można powiedzieć, że bardzo dobrze. W CD 2 wszystko zaniżyło D#Fat i Gejm Ołwer.
_________________
Som La Gent BLAUGRANA!!!!

Per Sempre!!!
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
 
ToyoTires 



Wiek: 32
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 1468
Pozytywów:
Otrzymał/a: 98
Wystawił/a: 9
Skąd: Sztum

Status: Offline

Wizyt: 9334
Łączny czas wizyt:
Godzin: 2874,3
Wysłany: 2013-03-01, 18:16   

gajek# napisał/a:
Następnie Omnia - nie będę tego porównywał do Fusion, bo to nie ma sensu


Dla mnie Lights jest zdecydowanie lepsze od Fusion , więc osobiście nie rozumiem tego całego zachwytu w zeszłym roku nad tym kawałkiem ,a nad Lights już nie ... Z dwojga złego już lepsze to :D
_________________
Two Dj's - One Music - One Life - W&W
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
R.I.C.O. 



Wiek: 36
Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 328
Pozytywów:
Otrzymał/a: 11
Wystawił/a: 4
Skąd: Tychy/okolice

Status: Offline

Wizyt: 375
Łączny czas wizyt:
Godzin: 58,2
Wysłany: 2013-04-11, 22:05   

Premiera ASOT-a 2013 miała miejsce już jakiś czas temu. Jednak po kilkukrotnym przesłuchaniu gdy emocje oczekiwania (te pozytywne i negatywne) opadły można
bardziej obiektywnym okiem (a raczej słuchem) ocenić materiał...
Edycja 2012 tak jak sądziłem została pobita przez konkurencyjne wydawnictwa. I nie trzeba było długo na to czekać. Było słabo na plaży dość dobrze w klubie.
Mamy nowy rok, nowe trendy no i standardowo nową odsłonę kompilacji z pod szyldu "A State of Trance". Czy tym razem jest lepiej, czy jest to matriał, który nie zniknie zbyt szybko w starciu z innymi wydawnictwami i jak wartościowe są traki, którymi Armin będzie katował Nas w swojej audycji jak i podczas swoich setów.

Postaram się na to odpowiedzieć w oparciu o swoje prywatne odczucie :) a i może ktoś przeczyta do końca :) . No to zaczynamy....

Na początek, co rzuca się w oczy to okładka....
... a o tej to powiedziano już wiele negatywnych rzeczy, bo pozytywne trudno znaleźć. Armin ojciec prawie dwóch dzieci ubrany jak dzieciak, gimnazjalista (i na niego zrobiony) siedzi na ławce jeszcze te buciki :D - ciekwe co to mo znaczyć?. Może zaparasza słuchacza na lichą ławeczkę aby ten przysiadł się i razem odsłuchał jego tegorocznego "dzieła". Ta z 2009 była naprawdę super, póki co jak dla mnie najlepsza. Na szczęście okładka nie czyni płyty, a na półce widać tylko bok, który komponuje się idealnie do poprzednich edycji kompilacji. Kolekcja rośnie :)

Po otwarciu pudełka mamy doczynienia z typową zawartośćią - dwa krążki z muzyką opatrzone nazwą "On The Beach" i "In The Club" oraz książeczke z licencjami, kilka
fotek Armina, rozgłośniami radiowymi oraz wykazem dostępnych poprzednich edycji kompilacji.

Czas więc na odsłuch.

CD1 : "On The Beach"

01. Armin van Buuren vs Arty – Nehalennia. Jak to mówią z małej chmury duży deszcz. Niespecjalnie szumnie zapowiadany kawałek okazał się naprawdę ciepłą produkcją wakacyjną, która dobrze rokuje na otwarcie tegorocznej plażowej części komplilacji. Świetna delikatna melodia wywołuje dreszcz emocji i marzą się wakacje mimo zalegającego jeszcze gdzieniegdzie śniegu. Holender i młody rosjanin postarali się. Śmiem nawet powiedzieć, że miejscami słysze styl ATB. Szkoda, że nie pokusili się o stworzenie jakiegoś fajnego klimatycznego intra, które by rozpoczynało cała przygodę z obcowaniem z CD1. "Nahalennia" to najlepsza produkcja od AvB jako "AvB" na tegorocznej kompilacji....Po sielankowej produkcji dostajemy świeżutki utwór od Omnii ("The Light"). I o ile jest znacznie lepiej niż zeszłoroczne "The Fusion" to i tak za "ciężki" prawie na sam początek. Nie mniej bardzo dobry kawałek i widziałbym go gdzieś dalej na tym krążku. Bo niestety zakłóca tutaj budowany nastrój. Na szczęście na powrót ciepłych wakacyjnych klimatów nie musimy długo czekać....
03. BT – Skylarking - poprostu cudo !!! Po "Tomahawku", który jako ostatni gościł na kompilacji Holendra myślałem, że będzie porażką, ale to co wylewa się z głośników jest poprostu rewelacyjne. Miła dla ucha melodia potrafi zatracić człowieka wręcz w hipnotycznym stanie. Utwór buduje niesamowity klimat, bardzo się cieszę, że znalazł się na ASOT. Przyjemnie się tego słucha. W tym momencie zaczyna się dosyć ciekawa sekwencja utworów budująca iście delikatny wakacyjno - plażowy klimat. Mamy 04. Hazem Beltagui & Allan V. – We Are oraz oraz 05. Denis Kenzo feat. Sveta B. – Lullaby Lonely (Progressive mix) gdzie dalej możemy się delektowac bardzo delikatnymi melodiami, poszarpanym wokalem. Świetnie te trzy kompozycje się ze sobą współgrały. Wraz z kolejnym utworem 06. The Blizzard & Daniel van Sand feat. Julie Thompson – Made For You (Club mix) zaczynają się "klasyczne" wokale, pozostaną one z nami przez dłuższy czas...tutaj słyszymy charakterystyczne sample Blizzardów, które dobrze współgrają z poprzednimi utworami ciągle dbając o ciepły spokojny klimat - mimo, że to club mix. Nie wiedzieć czemu ale wokal od Julie w "These Shoulder" czy "My Enemy" lepiej mi podszedł a tutaj jest troszkę drażniący. Aczkolwiek biorąc pod uwagę, że jest wiele innych przesłodzonych to na tym tle jest całkiem nieźle. 07. Two&One & Sarah Russell – Dream State - to kolejny wokal, który trochę mniej drażni niż poprzednik dobrze komponuje się jednak w całość. I jest zdecydowanie lepszy całościowo. 08. Aly & Fila feat. Tricia McTeague – Speed Of Sound - po dwóch częściach WCTS dostajemy od egipcjan zupełnie coś nietypowego nie w ich upliftowych klimatach. Naprawdę jest to bardzo dobra produkcja, spokojnie nastrojowa z dobrym wokalem - czekam na ich nowy album. Jestem ciekaw co tam pokażą.
09. Dart Rayne & Yura Moonlight & Cate Kanell – Shelter Me - to najbardziej nierówna produkcja na plażowej części, fajnie jest z poczatku potem coś ala "Skyfire" (?), trochę więcej pierdziawki, która psuje dotychczas budowany klimat. Odczuwalne jest przyspieszenie materiału, czas będzie powoli konczyć sielanke na plaży i udać się do klubu. Ale to narazie zapowiedź...
10. Myon & Shane 54 with Aruna – Lights (Club mix) - to ostatni w tym ciągu utwor z wokalem. Lubie głos tej Pani. Jest naprawde ciepły i optymistyczny. Mimo, że Club mix to jeszcze bawimy się na plaży słuchając dobrej kompozycji od M&S54. Utwór ratuje i przywraca wcześniej zatracony delikatny klimacik, a to chyba z uwagi na Arune a nie podkład muzyczny:). Ciekawe bo to drugi utwór z podobnym tytułem na tym cd.
11. Super8 & Tab – Teardrops hmmm break całkiem fajny dzięki czemu jeszcze ten utwór da się słuchać, jednak daleko mu do np "Black is Black" - dużo mięszanych uczuć mam co do tego kawałka. Nie tego bym oczekiwał od takich gigantów. Za to mięszanych uczuć nie mam przy 12, VillaNaranjos – Jalon . Po tamtegorocznym kawałku "Grandiela" otrzymujemy znowu godnego reprezentanta z gitarką w breaku. Jest dużo energetyczniejsza niż poprzednik, ale nie zmienia to faktu, że o wakacjach się myśli. Zdecydowanie jesteśmy już jedną nogą w klubie :) .
13. Matt Bukovski – Eterna - dawno nie było Polaka na ASOT. Ostatni track "Monsun" w 2009 zrobił na mnie spore wrażenie swoją dawką pozytywnej energii. Po Mateuszu możnaby się spodziewać szybszych upliftingowych nut :) , a nie takiej kompozycji. Trzeba przyznać, że "Eterna" jest poprostu przecudowna, ten break - ciarry przechodzą-brawa dla naszego rodzimego producenta za sam kawałek jak i fakt, że znalazł się w tlce wydawnictwa.
14. Armin van Buuren feat. Fiora – Waiting For The Night (Beat Service remix) - no chyba nikt się nie dziwi, że się to znlazło na kompilacji:). Dobrze, że nie wersja extended, chociaż intro mógł wykorzystać na początku kompilacji. Beat Service wyciągnał wszystko co możnabyło z takiej piosenki. Słowa naprawdę zapadają w pamieć, jest to melodyczne i wpadające w ucho. Ciekawe ile podobnych produkcji uświadzczymy na albumie studyjnym Holendra.:) Ale głos Fiory czasami za bardzo piszczący (zwłascza przy wilokrotnie powtarzanym "come with me" pod koniec utworu)- lepiej wykorzystała swój potencjał w "Breath in Deep". Z drugiej strony, lepiej że Armin zrobił fajną chwytliwą piosenkę z mniej popularną wokalistką aniżeli z jakąś Rihanną :D .
15. Protoculture – Laguna - to już zdecydowanie klub :) Koncówka plaży zobowiązuje na bardzo energetyczny kawałek. Kolejny po "Perpetual Motion" czy "Topaz" świetny kawałek od Proto.
16. Solarstone & Clare Stagg – Jewel (Pure mix) - chyba największe zaskoczenie dla mnie po ogłoszeniu TL-ki :) . "The Spell" było dobre to jest równie przegodne, - trance istnieje nawet na ASOT :) . Z albumowej wersji Rysiek zrobił piękny pure mix z wokalem, w którym można się zatracić na wiele wiele minut.

Tegoroczna plażowa częśc kompilacji jest zdecydowanie lepsza niż edycją z 2012. Jest bardziej klimatyczna, spokojniejsza najeżona ciekawymi ciepłymi produkcjami. Niestety nie jest to też poziom jaki doświadczało się w edycjach 2009-2011. Właściwie z drobnymi wpadkami ale klimat jest konsekwentnie budowany od początku do końca od melanżu do szybszych brzmień sugerujących konieczność wyjścia do klubu.
Armin róznie postarał się w przejściach, są one dosyć krótkie, ale w większości przypadków fajnie to wyszło i nie przeszkadza w odsłuchu. Drażnią mnie te pomiędzy trakami 1,2 ; 5,6 ; 10,11 13;14 gdzie czasami ma się wrażenie, że się kończy utwór i nagle zaczyna drugi. No ale zmieścić 17 kawałkow na 1:17h to lekka przesada, więc nie ma się co dziwić, że mix wychodzi jak wychodzi....
Kiedyś wystarczyło 14 produkcji na "On The Beach" :) i było dobrze. Najgorzse produkcje (co nie znaczy, że są fatalne, ale na tle pozostałych) to "Shelter Me" i "Teardrops". Najlepsze momenty to od "Skylarking" do "Speed Of Sound", oraz "Eterna" - "Jewel" - wyszło całkiem klimatycznie :) .
Jestem w stanie dać 8/10 :) i zdecydowanie piszę sie na takie wakacje.

No okey. zachęceni końcówką brzmienia plażowej częsci kompilacji udajemy się do klubu pragnąc kolejnych doznań muzycznych w szybszym tempie. I tak...

CD2 : "In The Club"

01. Alexander Popov - Lost Language (Intro Mix) - przegodny kawałek od Popova. Po świetnej "Elegii" pokazuje znowu, że potrafi :) W ten sposób dostajemy na początek klubu konkretną dawkę enrgetycznej nuty. Dawno nie było takiego początku tej części kompilacji. Utwór podnosi wysoko poprzeczke dla kolejnych traczków a my zacheceni tym co słychac w głośnikach odsłuchujemy kolejne..i tu zaczyna się problem :D
02. Armin Van Buuren & W&W - D# Fat..które do pewnego momentu da się słuchać w domu :D , jednak jest bardzo szablonowe, wlaściwie nic nowego nie ma, słychać tam
gdzieś Armina, zwłaszcza na początku breaka potem juz bardziej W&w, następnie sample Wallbridgea (?) poczym pompa z "The Code" czy "the Box", która w domu już nie bardzo wchodzi. No cóż na parkitach będzie to robić furorę:/ i mielonkę z mózgu :) . Widać i słychać, że robiony na szybko (niedopracowany ?) i wtórny. Już bardziej Armina słuchac w 03. Armin Van Buuren & Markus Schulz - The Expedition (A State Of Trance 600 Anthem), gdzie Markusa jak na lekarstwo. Utwór średni jak na hymn.. dosyć szumnie zapowidana "gruba" kolaboracja a wyszło poprostu dobrze...tylko dobrze....Ale i tak bedzie wysoko w TOTY 2013 :D
04. Ana Criado & Adrian&Raz - Dancing Sea (AYDA Remix) hmm kolejny średni traczek, tak sobie pomyślałem po piewrszym odsłuchu, jednak troszkę zmieniłem nastawianie po kilku odsłuchach. Nie wiem jak brzmi oryginał, ale remix od Philippe El Sisi znacznie bardziej mi sie podoba - mimo wszystko szkoda, że go Armin nie umieścił. Z drugiej strony, można się cieszyć, że mamy nowa osobe w TL-ce kompilacji ASOT. Anie to chyba kolaboracje lepiej wychodżą z Arminem bo tutaj to trochę męczy :D .
05. Alex M.O.R.P.H. - New York City (Alex M.O.R.P.H. Original Mix) - ten Pan ponownie nie zawodzi. Wiedziałem, że będzie to dobry kawałek po pierwszym 1,5 minutowym prewiev. Jest moc jest energia jest Trance !!! Morph jest jednym z tych producentów co często jest w TLce ASOT-a i UR (jako producent czy remixer), i jeszcze ani razu nie zawiódł. A to jest drugi utwór w klubie, który naprawdę mi się podoba.
06. AYDA - Caesar - brzmi bardzo podobnie przynajmniej z początku do utworów z asot 2012 i są momenty, że mam wrażenie, że słucham tejże kompilacji, gdzie podobnych nut z Gaiowym klimatem było sporo. Nie ma źle, ale wielkiego wow też nie ma.
07. John O’Callaghan & Full Tilt feat. Karen Kelly - Breathe po tych producentach spodziewałbym się naprawde sporej kosy, a dostajemy bardzo średni utworek ze srednim wokalem, który po nienajgoszym breaku zmienia się w bezsensowną łupankę bez wyrazu. Co ciekawe track nie został wydany w rodzimym "Subculture", czyżby sami twórcy się go wstydzili :D ?
08. Armin van Buuren pres. Gaia - Humming The Lights - długo trzeba było czekać na ujawnienie utworku od czasu kiedy Armin pokazał fragment w jakiejś rozmowie. Spekulowano czy to nie kawałek na jego nowy album. Potem grał to w swoich setach jako ID. Dopiero niedawno okazało się, że to jednak nowa Gaia. Która jest średnio dobrą produkcją aczkolwiek zapowiadało się lepiej. Jednak zawsze mogło być gorzej i jakoś Armin z Bennem nie zawiedli. Troche zalatuje Nielsenem. Ehhh czy doczekam Gaii na miarę epickiej Aishy. Te nowe utwory z pod tego aliasu coraz bardziej są typowymi parkietówkami i niestety zapewne taka tendencja się utrzyma przez następne produkcje. Na plus, że jakoś mniej typowych Gaiowych wstawek, które towrzyszyły wszystkim utworom do tej pory co trochę odświeża alias.
09. Rank 1 vs. M.I.K.E. - Elements Of Nature. To jena z tych produkcji która miała premierę przed ASOT-em. Miło, że znalazła się na tej kompilacji bo podniosła jej poziom zwłaszcza klubu. Panowie się naprawdę postarali tworząc solidny niczym nie przesiąkniety kawałek tranceowy
10. Andrew Rayel - Musa - oj Anrew "Sente" miał świetną Revenge również..ale nie znaczy to, że z połaczenia tych kawałków to wyjdzie coś nowego. Niestety nie wyszło i slychać aż do bólu te dwie produkcje - taki wash&go. W sumie nie jest zła. Ale wyszło podobnie jak z We Control The Sunlight i Coming Home od A&F, więc baaardzo wtórnie..A Armin oczywiście wspiera mimo wszystko :/ .
11. RAM - Grotesque (Alex M.O.R.P.H. and RAM Original Mix) - nie do takiego stylu przyzwyczaił mnie RAM. Również, że pojawił się tu Alex to można było się spodziewac petardy upliftingowej a czegoś takiego nie dostajemy. Stworzyli jednak coś badzo oryginalnego i nieszablonowego co zasługuje na uznanie.
12. Jorn Van Deynhoven - Superfly - konkretny nietuzinkowy za każdym razem inny JvD. Jak już robi jedna produkcje w roku to wiadomo, ze jest to coś nowego i innego, i nieschemtycznego. Uplift pierwszej klasy:)
13. MaRLo - BOOM - boom boom tonę. Po "Megallodonie" czegoś takiego to się nie spodziewałem i to w negatywnym znaczeniu...nigdy się nie przekonam do tego utworu.
A ten motyw z comodorki :D to poprostu jakaś kpina :D . Ciężko słuchać tego kawałka...miło jednak ze strony Armina, ze w miksie ujął krótki fragment tego tworu...
14. Frans Bak - The Killing (Armin Van Buuren Remix) to na sczęście dobra robota Armina, która ratuje uszy po porzedniku. Może nie jest to remix takich lotów jak do Novej Zembli, ale nie jest również tragicznie. Jest bardzo dobrze i miło że Armin może jeszcze zrobić porządny remix. To taka przyjemna przerwa bo musimy się zmierzyć z 15. Heatbeat - Game Over ten tytuł mi się kojarzy z filmami "Piła". Koniec gry, zdecydowanie tu powinien nastapic, a raczej do niego nie powinno dojść. Kawałek jest straszny i to kolejny, do którego się nigdy nie przyzwyczaje sic !!!.
16. Bjorn Akesson - Gunsmoke - no w końcu możemy odpocząc od Heatbeat ... Bjorn się postrał, może nie jest to produkcja tak wybitna jak pamiętne Piramidki ale kawałek jest mocarny i strasznie energetyczny - daje kopa...
17. Andain - What It’s Like (Sneijder Remix) - bardzo dobre zakończenie imprezy, właśnie czegoś takiego mi brakowało od dłuższego czasu - mocarny uplift z dobrym wokalem ....


No i po imprezie w klubie. Generalnie dało się ją przebawić, pojawiły się dobre produkcje, dużo średnich i chyba tych drugich za dużo. Niestety na ASOT 2013 mamy również doczynienia z bardzo słabymi produkcjami jak nigdy wcześniej. Mowa tu o Boom, Game Over i D#Fat, które to baaardzo obniżyły poziom zabawy przy odsłuchu "In The Club". Nawet uwzględniając to to i tak czegoś mi tu brakuje..nie wiem może za bardzo się przyzwycziłem do tego, że 3/4 klubu to zawsze uplifty były...teraz doceniam te nawet schematyczne, jakoś lepiej się słuchało mimo wszystko. Technicznie znacznie lepiej niż na plaży, właściwie nie mam do czego się przyczepić.
Daje 6/10 i myślę, że w ostateczności z braku laku poszedłbym na imprezę z takim repertuarem, bo kilka perełek jednak było.


Całość: 7/10. Tak więc w tym roku to plaża podniosła poziom całego wydawnictwa.


No i tyle jeśli chodzi o materiał, który jest bogaty co trzeba przyznać. Jak sobie komplicaja poradzi z innymi wydawnictwami ciężko powiedzieć...zobaczymy za rok jak to będzie wyglądać. Na plus napewno mnogośc nowych producentów. O dziwo nie ma Orjana, Cosmic Gate, Andy Moora czy Ashleya Wallbridge, którzy byli zwykle pewniakami w trackliscie kompilacji ASOT. Z jednej strony plusem jest, że dużo kawałków z drugiej strony odczuwa się momentami nie spójnośc materiału - no bo jakoś trzeba było zmieścic tyle utworów..a płyta cd ma ograniczoną pojemność :D
Ale i tak kompilacja się świetnie sprzedaje. Czy to wynika z różnorodnośći i połączenia (mamy sporo modernu jak i coś z klasycznego brzmienia) więc każdy znajduje coś dla siebie. Zgodnie z koncepcją ASOT - przedstawianie najnowszych trendów w muzyce klubowej - z uwagi na kilka traków mam obawy :D co będzie dalej. A może bo to wydawnictwo od Armina :D .Zastanawiam się często jak krążki sygnowane nazwą ASOT czy UR sprzedają się w innych krajach.
Wkrótce pojawi się pięciopłytowe wydawnictwo będące oficjalną kompilacją obchodów ASOT 600, gdzie Armin również jest odpowiedzialny za jedną z płyt. Po TL-ce widać, że powinien się zrehabilitowac za tegoroczną odsłone ASOT2013. Ciekaw jestem co pokaże na swoim albumie...
_________________
"It's a trip that you all can make only together to the place where time and space do not exist. It's MIRAGE !! ...."
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 pozytyw(ów):
elles, jarecki, I-Luminate
gajek# 



Wiek: 24
Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 581
Pozytywów:
Otrzymał/a: 18
Wystawił/a: 64
Skąd: Łowicz

Status: Offline

Wizyt: 5756
Łączny czas wizyt:
Godzin: 892,7
Wysłany: 2013-04-11, 23:22   

ToyoTires napisał/a:
gajek# napisał/a:
Następnie Omnia - nie będę tego porównywał do Fusion, bo to nie ma sensu


Dla mnie Lights jest zdecydowanie lepsze od Fusion


no dla mnie też :D
_________________
TOTY 2008: Martin Roth & Eco - Tonight is Forever
TOTY 2009: Gaia - Tuvan
TOTY 2010: Daniel Kandi pres. Timmus - Symphonica
TOTY 2011: Avernus - Sirya
TOTY 2012: Fabio XB & Wach vs Roman Sokolovsky - Eternal (Andrew Rayel Remix)
Wystaw pozytywa autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Template modified by Martino

Forum.ArminVanBuuren.org. Treści zamieszczone na forum oparte są na licencji Creative Commons.